Wyprawa na greckie wesele
8 maja 2009. O północy wzywany jest agent ubezpieczeniowy, by wystawić duplikat zagubionej zielonej karty (w Grecji już okazuje się, że oryginał leży bezpiecznie pod fotelem samochodu). Po drodze Serbia – kraj, w którym policjanci opalają się przy drogach, a co kilkadziesiąt kilometrów widać samochód leżący w rowie. Przede wszystkim jednak Serbia zaskakuje ogromną ilością odcieni zieleni. Wiosna jest tam wyjątkowa. Dalej Macedonia ze swoimi górami (te pokażę Wam później – wybieram się tam na dłużej).
Pojechaliśmy do Grecji na zaproszenie Ady, przyjaciółki z liceum i jej (wtedy jeszcze przyszłego) męża, Themisa. Ślub miał miejsce w prywatnej kaplicy na zboczu Olimpu. Wkoło rozpościerało się morze i góry. Grecka ceremonia wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce. Prócz obrączek, zakłada się młodej parze na głowy srebrne krążki, które potem są zamieniane miejscami przez kilka osób po kolei. Kapłani noszą długie brody i są bardziej pogodni, całej ceremonii towarzyszy śmiech.
Idealnym dopełnieniem ślubu w górach jest przyjęcie w restauracji przy samej plaży. Niestety, trzeba powiedzieć, że grecka muzyka jest ciężko przyswajalna dla polskiego ucha. Po czasie jednak przestaje swędzieć, wtedy zabawa staje się naprawdę dobra. Nie znoszę w prawdzie czystej wódki, ale, zagryzana świeżymi owocami, jest całkiem niezła. Grecy jednak pozostają przy winie. Nie odkryli pewnie wódki z owocami – do tego trzeba było Polaków!
Na sesję wybraliśmy się na zbocza gór, gdzie akurat o tej porze roku spływa ze szczytów woda po topniejącym śniegu. Themis zaprowadził nas w niezwykle malownicze miejsca, do których turyści nie docierają. Jeśli do tego dodać aktorsko wyglądającą (i pozującą) parę – można powiedzieć, że zdjęcia robiły się same! Mi pozostało tak trzymać aparat, żeby nie zepsuć ujęć.

22 grudnia 2010
Zdjęcia wszystkie są bardzo inspirujące i niesamowicie piękne. Krajobraz w Grecji został tutaj profesjonalnie oddany w ujęciu chwili na zdjęciu. Zachwycona jestem waszą pracą, bo potraficie proste rzeczy przedstawić w elegancki sposób. Pozdrawiam i gratuluję talentu.
15 listopada 2010
podobają mi się
!
3 maja 2010
ja też MERCI BEAUCOUP!! za wszystko:) pozdrówka
13 kwietnia 2010
Merci beaucoup!
6 kwietnia 2010
te zdjęcia są fantastyczne! jak wszystkie!
6 kwietnia 2010
hmm… pięknie