akt
SiloSpa – dwie sesje – backstage
Przyszła wiosna, czas nadrobić zaległości i dodać coś nowego. Zacznijmy od czegoś nawego, zaległości później. Dwie sesje z ostatnich dni. Zrealizowane dla wkrótce debiutującej marki SiloSpa. Zdradzę, że chodzi o ryby, które jedzą ludzi. No, może nie całych – zjadają martwy naskórek. Gotowe zdjęcia za jakiś czas, na razie mały backstage i dwa szkice, według których realizowaliśmy dzisiejsze zdjęcia.
Od czerni do bieli
Spoglądając na swoje starsze zdjęcia i śledząc zmiany, jakie zachodziły w nich z upływem czasu, zauważyłem kilka prawidłowości. Pierwsza dotyczy fotografii studyjnej (bo od tej zaczynałem). Na początku moim ulubionym tłem było czarne. Potem stopniowo używałem co raz jaśniejszych odcieni szarości, aż w końcu najchętniej nie zdejmowałbym białego tła. Nie wiem, co będzie za kolejnych dziewięć lat – wszak tła jaśniejszego od bieli nie da się uzyskać.